Posts Tagged ‘#rpgaday’

Ulubiona opublikowana przygoda | #RPGaDAY 19

Kampania to takie legendarne stworzenie, którego praktycznie nigdy nie udaje mi się okiełznać. Najczęściej przejada mi się system, czasem rozsypuje się drużyna, jeszcze innym razem okazuje się, że to gracze mają ochotę zagrać w coś innego. Do tej pory udało mi się poprowadzić jedną (słownie: jedną) kampanię od początku do końca. Przeczytałem ich jednak całkiem sporo.

Czytaj dalej

Ulubiony system RPG | #RPGaDAY 18

Pewnie nikogo nie zaskoczę oświadczając, że moim ulubionym systemem jest Numenera. Odjechany świat stworzony przez Monte Cooka i Shannę Germain sprawia, że w tym systemie da się poprowadzić naprawdę sporo różnorodnych przygód. Dodatkowo mechanika Cyphers nie zmusza do rozgrywania starć trwających półtorej godziny i pozwala na stworzenie kompetentnych, różnorodnych postaci (zwłaszcza z wykorzystaniem dodatku Character Options).

Czytaj dalej

Gra, którą chciałbym mieć w kolekcji | #RPGaDAY 16

Kiedy kilka dni temu rozpisywałem plan wpisów RPGaDAY, ten dzień sprawił mi chyba najwięcej trudności. Jeśli mam ochotę dopaść jakiegoś RPGa, to najzwyczajniej w świecie staram się go upolować w sieci i z reguły mi się to udaje. Nie poluję na białe kruki, nie kręcą mnie starocie, więc zazwyczaj mam wszystko, czego potrzebuję. Jest jednak jedna książka okołoerpegowa, którą bardzo chciałbym zobaczyć na mojej półce.

Czytaj dalej

Najlepsza sesja na konwencie | #RPGaDAY 15

Wczoraj pisałem o najlepszym konwentowym zakupie i wspominałem przy okazji, że regularnie odwiedzam lubelskie konwenty. Bardzo rzadko biorę udział w konwentowych sesjach – wolę w tym czasie spotkać się ze znajomymi, wziąć udział w konkursach i posłuchać ciekawych prelekcji. Jednak pewna sesja sprzed 10 lat utkwiła w mojej pamięci.

Czytaj dalej

Najlepszy zakup na konwencie | #RPGaDAY 14

Należę do gatunku leniwców, więc konwenty odwiedzam tylko w Lublinie. Nie przegapiłem żadnego Falkonu, byłem na dwóch Polconach, kilku Dragonach i LDFach. Z reguły na konwenty wybieram się z pełną sakiewką i radośnie opróżniam ją kupując przeróżne fanty. Ale najlepszym zakupem był ten, za który nie dałem na konwencie nawet grosza.

Czytaj dalej

Najciekawsza śmierć bohatera | #RPGaDAY 13

Nie straciłem zbyt wielu postaci. W początkach mojego grania trup ścielił się gęsto, ale postaci nie zapadały w pamięć i z reguły ginęły podczas walki przez kiepski rzut kością (lub złośliwość Mistrza Gry). Później miałem szczęście do łagodnych prowadzących, u których śmierć postaci należała do rzadkości.

Czytaj dalej

Stary RPG, który wciąż czytam | #RPGaDAY 12

Bibliofil i RPGowiec to niebezpieczne połączenie. Wszystkie półki w pokoju mam zastawione grami fabularnymi albo książkami (no dobra, przejaskrawiam, znaleźć można na nich również trochę komiksów i gier planszowych). Wciąż kupuję nowe podręczniki, a że grywam sporadycznie, to większość z nich służy mi jako lektura i inspiracja. Ale mimo ciągłego napływu nowych, mam na półkach starocie, do których chętnie wracam.

Czytaj dalej