Alchemicy | Alchemists – recenzja gry planszowej

Chwała Alchemikom!

Przygoda z Golem Arcana, w której tablet pełnił kluczową rolę, ale gracze rzadko spoglądali na planszę sprawiła, że byłem lekko uprzedzony do planszówek wspomaganych cyfrowo. Mimo wahania zdecydowałem się dać im drugą szanse i kupić Alchemików. Szybko okazało się, że był to strzał w dziesiątkę.
alchemicyPodczas partii Alchemików od dwóch do czterech graczy wciela się w rolę tytułowych badaczy starających się w ciągu sześciu tur odkryć sekrety wyrobu mikstur i zdobyć jak najlepszą reputację dzięki publikacjom naukowym.

W pudełku z grą znajdziemy mnóstwo rozmaitych elementów – plansz, zasłonek graczy, zestawów kart oraz żetonów, a klarowna instrukcja pozwoli z łatwością zrozumieć ich przeznaczenie i szybko przygotować rozgrywkę. Przyznam się z ręką na sercu, że Alchemicy są jedną z trzech najlepiej zaprojektowanych i przemyślanych gier, z jakimi miałem styczność. Piękna, kolorowa oprawa graficzna idealnie pasuje do tematyki gry, a plansza i zasłonki zawierają mnóstwo intrygujących detali. Wielkim plusem jest sposób konstrukcji zasłonki w formie laboratorium gracza, które nie tylko przedstawia ikonograficzny skrót najważniejszych zasad, ale również pozwala na notowanie swoich alchemicznych odkryć oraz posiada „kociołek”, w którym możemy umieszczać karty ingrediencji do tworzenia mikstur.

Do mieszania wspomnianych mikstur wykorzystywana jest aplikacja na smartfony lub tablety. Konieczność jej użycia nie powinna jednak odstraszać właścicieli słabszych urządzeń – jej wymagania sprzętowe nie są zbyt wysokie. Chcąc stworzyć miksturę, ustawiamy w kociołku karty dwóch składników i (wedle uznania) nakierowujemy na nie aparat, aby aplikacja rozpoznała ich rodzaj, lub wybieramy je ręcznie z dostępnej listy (w przypadku słabego aparatu albo kiepskiego oświetlenia).

W grze dostępnych jest osiem składników, a każdy z nich przyporządkowany jest przez aplikację do jednego z ośmiu symboli alchemicznych. Dzięki mieszaniu ze sobą ingrediencji dowiadujemy się, jaką miksturę udało nam się stworzyć, choć odpowiadające im symbole pozostają tajne. Po kilku próbach i skrupulatnym zanotowaniu ich efektów, możemy określić konkretny symbol związany z danym składnikiem (co dzieje się dość rzadko) lub zawęzić obszar poszukiwań do dwóch możliwości (zdarza się o wiele częściej).
 
Jednakże eksperymentowanie i tworzenie mikstur w zaciszu laboratorium nikomu jeszcze nie przyniosło sławy. Reputację (która na końcu gry zamienia się w punkty zwycięstwa) zyskać możemy poprzez opublikowanie wyników naszych odkryć. Żeby tego dokonać, na specjalnej planszy w miejscu danego składnika umieszczamy symbol alchemiczny, który odkryliśmy oraz kładziemy obok niego w sekrecie swój znacznik, dzięki któremu na końcu gry zyskamy lub stracimy (w przypadku błędnego powiązania składnika i symbolu) dodatkowe punkty zwycięstwa. Oczywiście publiczne ogłoszenie wyników naszej pracy może stanowić ten element poszukiwań składników, którego brakowało innym graczom do rozwiązania zagadki.

Podczas lektury zasad znalezienie poszczególnych składników wydaje się być dość proste. W trakcie rozgrywki szybko okazuje się jednak, że akcje wykonywane przez innych graczy oraz nieubłaganie uciekający czas zmuszają nas do odejścia od zaplanowanych działań. Swoje cenne zasoby musimy dzielić pomiędzy pozyskiwanie składników do badań, sprzedawanie mikstur awanturnikom, aby uzyskać potrzebne fundusze, kupowanie dostępnych artefaktów ułatwiających pracę i dających punkty zwycięstwa oraz ogłaszanie własnych prac naukowych i obalanie wyników błędnych publikacji innych graczy. Sześć tur wystarczy, aby rozwikłać jedynie część zagadki, więc często ogłaszając wyniki, będziemy musieli podejmować ryzyko i liczyć na przysłowiowy łut szczęścia.
 
Pojedyncza partia Alchemików zajmuje około pół godziny na gracza. Moim zdaniem jest to optymalny czas trwania rozgrywki. Gra najlepiej sprawdza się podczas zabawy czteroosobowej, ale zdaje egzamin również dla dwóch i trzech osób. Rewelacyjnie prezentuje się kwestia regrywalności. Przed każdą partią aplikacja przyporządkowuje w tajemnicy przed graczami symbole i składniki (ponad czterdzieści tysięcy możliwych kombinacji), a na planszy pojawia się unikalny zestaw dziewięciu artefaktów oraz losowa grupa awanturników. Dzięki tym czynnikom każda rozgrywka jest zupełnie inna, ale wyzwanie zawsze stoi na podobnym poziomie.

W Alchemikach znaleźć można rozmaite mechanizmy, które wzajemnie na siebie wpływają i działają jak doskonale naoliwiona machina. Dla przykładu, kolejność w każdej rundzie jest ustalana przez graczy, którzy umieszczają swoje znaczniki na specjalnym torze inicjatywy. Miejsca w górnej części toru nie oferują żadnych nagród, ale w zamian gwarantują wykonywanie akcji w pierwszej kolejności. Niższe pozycje na torze oferują darmowe karty ingrediencji, ale osoba, która z nich skorzysta, będzie rozstawiać swoje akcje jako pierwsza, jednak wykonywać je jako ostatnia. Inni gracze będą więc mogli zablokować niektóre z jej działań. Alchemicy kryją w sobie o wiele więcej takich przemyślanych rozwiązań.

Wyścig z czasem i znajdowanie właściwych receptur alchemicznych przynoszą mnóstwo satysfakcji. Dodatkowym atutem tej gry jest sposób wykorzystania aplikacji smartfonowej – urządzenie trafia do ręki tylko na chwilę, a w centrum uwagi cały czas pozostaje plansza, na której toczy się gra. Sposób połączenia tych elementów pokazuje, że już wkrótce możemy oczekiwać wielu intrygujących projektów łączących planszówki ze światem cyfrowym. Z czystym sumieniem mogę polecić Alchemików wszystkim osobom, które mają ochotę nieco pomęczyć swoje szare komórki.

Plusy:

  • oprawa graficzna,
  • wysoka regrywalność,
  • niepowtarzalność każdej partii,
  • świetna aplikacja na smartfona,
  • projekt zasłonki-laboratorium.

Minusy:

  • brak.

Recenzja pierwotnie opublikowana w magazynie Rebel Times #91

Bądź pierwszy i zostaw swój komentarz. Nie bądź nieśmiały.

Dołącz do dyskusji

Możesz używać HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>