Najbardziej skomplikowany RPG w mojej kolekcji | #RPGaDAY 24

Kilka lat temu dorwałem w Norwegii podręcznik do Burning Empires. Prezentował się całkiem nieźle. Niestety, ze względu na wymagany niestandardowy sposób narracji (układ scen, rodzaje scen itd.) do poprowadzenia sesji konieczne było kilkugodzinne tłumaczenie zasad rządzących rozgrywką lub zapoznanie się wszystkich graczy z treścią podręcznika.  Po lekturze doszedłem do wniosku, że system jest całkowicie niegrywalny i sprzedałem go.

Recenzja gry fabularnej Shadowrun edycja 5Najbardziej skomplikowanym systemem w mojej obecnej kolekcji jest Shadowrun 5. W tym miejscu możecie przeczytać moją recenzję dla Rebel Times.

Zmiany wprowadzone w stosunku do poprzednich edycji są zdecydowanie pozytywne, ale zasady wymagają od prowadzącego ich biegłej znajomości i korzystania z dużej ilości cheat sheetów, by zapewnić płynność sesji.

Chętnie zagram w SR5, ale po pierwszej poprowadzonej sesji wiem, że to nie jest mechanika dla mnie. Na starość wolę prostsze i szybsze rozwiązania (Atlantis, Numenera, The Strange), które nie polegają na dużych pulach kości.


Ten wpis jest częścią akcji #RPGaDAY. Chcesz dowiedzieć się więcej? Przeczytaj ten wpis.

Bądź pierwszy i zostaw swój komentarz. Nie bądź nieśmiały.

Dołącz do dyskusji

Możesz używać HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>