Ulubiona opublikowana przygoda | #RPGaDAY 19

Kampania to takie legendarne stworzenie, którego praktycznie nigdy nie udaje mi się okiełznać. Najczęściej przejada mi się system, czasem rozsypuje się drużyna, jeszcze innym razem okazuje się, że to gracze mają ochotę zagrać w coś innego. Do tej pory udało mi się poprowadzić jedną (słownie: jedną) kampanię od początku do końca. Przeczytałem ich jednak całkiem sporo.

Rise_of_the_RunelordsBezapelacyjnie najlepszą z kampanii, które miałem w rękach, jest Rise of the Runelords Anniversary Edition do Pathfindera. Podzielona jest na sześć tematycznych części, a postaci podczas gry awansują „od zera do bohatera” (od 1 do 16-17 poziomu). Kampania rozpoczyna się od dość chaotycznej obrony miasteczka przed goblinami i rozkręca coraz bardziej, aż do epickiego starcia z Głównym Złym.

Najlepsze w tej kampanii jest jednak tło fabularne. To, co w innych przygodach zbywane jest akapitem tekstu, w Rise of the Runelords otrzymuje cały blok albo rozdział tekstu. Doskonałym przykładem tego jest opis pierwszego miasteczka – spokojnego Sandpoint. Kilkanaście stron poświęcone temu miejscu pozwala na wplecenie mnóstwa wątków pobocznych, a nawet poprowadzenie pobocznej minikampanii. Podobnie wygląda sprawa z przedstawieniem przeciwników, ich planów i motywacji. Zwykły przeciwnik w lochach może okazać się najemnikiem, który nie chce ginąć za groszową wypłatę i zamiast walczyć, chętnie ponegocjuje z drużyną.

Paizo udało się stworzyć prawdziwe arcydzieło, które oferuje Mistrzowi Gry solidną pigułę informacji ułatwiającą prowadzenie. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się zebrać ekipę i poprowadzić kampanię o Władcach Runów do samego końca.


Ten wpis jest częścią akcji #RPGaDAY. Chcesz dowiedzieć się więcej? Przeczytaj ten wpis.

Bądź pierwszy i zostaw swój komentarz. Nie bądź nieśmiały.

Dołącz do dyskusji

Możesz używać HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>