Thunderstone Advance: Numenera – recenzja

Kamień Gromu za miliard lat

Thunderstone Advance: NumeneraPo raz pierwszy z tytułem Thunderstone Advance: Numenera spotkałem się obserwując akcję w serwisie Kickstarter, podczas której Monte Cook zbierał fundusze na wydanie swojego najnowszego systemu – Numenera RPG. Gra karciana pojawiała się jako jedna z nagród dodatkowych, ale w sieci trudno było znaleźć jakiekolwiek informacje na jej temat.

O jej premierze dowiedziałem się ostatnio zupełnie przez przypadek. Na stronie Alderac Entertainment Group, wydawcy gry, znaleźć można jedynie krótką prezentację produktu. Niestety nie opublikowano scenariuszy ani aplikacji obiecanych w instrukcji do gry. Brak wsparcia marketingowego sprawił, że na forum BGG i na stronie wydawcy panuje cisza. Czy słusznie?

Thunderstone to seria gier karcianych wydawana od 2009 roku. Poszczególne pozycje są kompatybilne ze sobą. Najnowsza odsłona Thunderstone osadzona jest w realiach science-fantasy Dziewiątego Świata (Ziemia za miliard lat) i może służyć za rozszerzenie poprzednich części. Równocześnie Advance w tytule wskazuje na fakt bycia samodzielną pozycją, która może funkcjonować jako podstawka.

Numenera na kartach

Po otwarciu pudełka wrażenie wywołuje mnogość dostępnych kart – 44 nowe wzory, w sumie ponad 500 kart. Oprócz nich w pudełku znajdziemy dwustronną, solidnie wykonaną planszę przedstawiającą dwie lokacje: Dzicz (łatwiejsza) i Lochy (trudniejsza), zestaw kolorowych znaczników symbolizujących doświadczenie („cyphers”) oraz kilka dużych kart przedstawiających „settingi”. Dołączona do gry instrukcja solidnie i jasno opisuje zasady, opisuje przykładową rozgrywkę oraz zawiera odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania.

Wypraska pozwala na swobodne rozmieszczenie dostępnych kart i rozdzielenie ich kartami tytułowymi, które ułatwiają odnajdywanie potrzebnych rodzajów. Wchodzące w skład zestawu gąbeczki wypełniają pudełko i zapobiegają przemieszczaniu się kart. Dzięki temu wydawca zapewnił sporo miejsca na przyszłe dodatki.

Jedynie karty podstawowe są identyczne z poprzednimi edycjami Thunderstone. Reszta wykorzystuje szatę graficzną Numenery (w tym grafiki z dodatków, które jeszcze nie ujrzały światła dziennego). To pierwszy z elementów, które mogą okazać się niestrawne dla fanów serii Thunderstone. Najnowsza część jest mocno osadzona w realiach science-fantasy i niekoniecznie będzie się dobrze komponować tematycznie z poprzednimi częściami.

Deck-building w świecie science-fantasy

Na początku rozgrywki tworzona jest talia potworów (zawsze 3 gatunki oraz boss), po czym zaludniany jest Loch. Gracze uzupełniają również karty w Wiosce rozkładając dostępnych w danej grze bohaterów, bronie, przedmioty i czary.

Po zakończeniu przygotowań rozpoczyna się właściwa rozgrywka, która trwa do momentu, gdy boss zostanie pokonany lub dotrze na najwyższy poziom Lochu. Każdy uczestnik dobiera do sześciu kart. W swojej turze gracz wykłada karty przed siebie i podejmuje jedną z czterech akcji:

  1. Odwiedzenie wioski – gracz sumuje dostępną ilość pieniędzy pokazaną na kartach i może kupić jedną kartę, której wartość nie przekracza dostępnych zasobów. Następnie może awansować na kolejny poziom dowolną ilość bohaterów, których karty ma obecnie na ręce.
  2. Wyprawa do lochu – po obliczeniu wartości ataku zapewnionej przez bohaterów, bronie, czary czy dostępne umiejętności, gracz wybiera na cel jednego z dostępnych potworów. Jeśli atak przewyższa zdrowie potwora, zostaje on pokonany i dołączony do talii zwycięzcy, a gracz dodatkowo losuje określoną na jego karcie liczbę cyphers (punktów doświadczenia).
  3. Przygotowanie – gracz odrzuca część kart z ręki, po czym dociąga do sześciu.
  4. Odpoczynek – zniszczenie/usunięcie z gry jednej karty posiadanej na ręku.

Po wykonaniu swojej akcji gracz zrzuca wszystkie karty na stos kart odrzuconych i dobiera do sześciu, po czym kolejka przechodzi na następną osobę. Dzięki takiemu zabiegowi rozgrywka jest bardzo szybka – podczas gdy jeden z graczy rozgrywa swoją turę, pozostali mogą planować swoje ruchy.

Zdobyte cyphers można wykorzystać jako punkty doświadczenia i podczas wizyty w wiosce odrzucić swojego bohatera, by wziąć potężniejszą postać będącą na wyższym poziomie. Nowością w Thunderstone Advance: Numenera jest to, że znaczniki doświadczenia mają jeden z sześciu kolorów i umożliwiają wydanie ich, by zyskać dodatkowe benefity określone przez kolor (punkty ataku fizycznego/magicznego, światło, złoto, niszczenie lub dobieranie kart).

Wygrywa ten z graczy, który w swojej talii na koniec gry zgromadzi karty (potwory, postaci na maksymalnym poziomie) o najwyższej sumie punktów zwycięstwa.

Odcinanie kuponów, czy pełnoprawny produkt?

Karty zawarte w zestawie Thunderstone Advance: Numenera wprost ociekają klimatem z Numenera RPG. Nazwy poszczególnych kart, szata graficzna i umiejętności czerpią pełnymi garściami z oryginału.

Instrukcja zapewnia trzy podstawowe scenariusze, które pozwalają zapoznać się z poszczególnymi rodzajami kart i zmierzyć się z każdym z trzech bossów. W przypadku kolejnych rozgrywek możemy zdać się na generatory i scenariusze dostępne na stronie wydawcy (których póki co, jak wspomniałem na wstępie, brak) lub rozlosować całkiem nowe zestawienie kart dzięki zapewnionym „randomizerom” (kartom symbolizującym dany typ kart).

Po kilku pierwszych kolejkach nowi gracze łapią zasady, w związku z czym rozgrywka toczy się bardzo szybko. Pojedynczą partię da się zamknąć w czasie 60-90 minut. Zapewniona przez randomizery niepowtarzalność oraz możliwość testowania kart i budowania talii w najróżniejszych układach to zdecydowanie najmocniejsze zalety tej pozycji. Thunderstone w udany sposób łączy deck-building rodem z Dominiona z tematyką fantasy (lub w przypadku Numenera – science-fantasy).

Niestety, róża nie jest bez kolców. Ze względu na bardzo niski poziom interakcji między graczami (inny niż wykupienie kart danego rodzaju z Wioski) oraz fakt, że każdy z graczy skupia się przede wszystkim na opracowaniu planu własnej rozgrywki, gra przypomina rozbudowaną wersję pasjansa. Starcie odbywa się przez większą część czasu w ciszy, gdyż każdy z graczy knuje nad własną strategią prowadzącą do zwycięstwa.

Twórcy nie zapewnili również ściągawki omawiającej efekty wydania cyphers. W przypadku pierwszych partii oraz gier z początkującymi konieczne jest ciągłe sięganie do instrukcji, by sprawdzić ich działanie.

Thunderstone Advance: Numenera to bardzo dobra pozycja, którą mogę polecić zarówno długoletnim fanom serii, jak i osobom, które nie miały wcześniej z nią styczności. Obecnie gra jest traktowana (zupełnie niesłusznie, moim zdaniem) po macoszemu przez wydawcę. Możliwe, że ta sytuacja się zmieni po premierze gry cRPG Torment: Tides of Numenera, która również będzie osadzona w realiach Dziewiątego Świata.

Plusy:

  • Niepowtarzalna rozgrywka
  • Fantastyczny klimat świata Numenera RPG
  • Odświeżenie i rozszerzenie serii Thunderstone

Minusy:

  • Niski poziom interakcji
  • Brak wsparcia ze strony wydawcy (nie ma co liczyć na dodatki)

Liczba graczy: 1 – 5 osób
Wiek: od 12 lat
Czas gry: 60-90 minut

Tekst pierwotnie ukazał się w miesięczniku Rebel Times #76

Bądź pierwszy i zostaw swój komentarz. Nie bądź nieśmiały.

Dołącz do dyskusji

Możesz używać HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>