Karnawał Blogowy #43 – Rynek RPG? Nigdy nie było lepiej!

Karnawał blogowy RPG 2013W ostatnich tygodniach na polskich blogach RPG pojawiło się kilka wpisów dotyczących kondycji rynku gier fabularnych. W komentarzach pod tekstami rozgorzały dyskusje połączone z tradycyjnym darciem szat.

Gry fabularne (podobno) są passe, a gracze są li tylko garstką wymierających dinozaurów. Dziś Piastun ogłosił na swoim blogu start Karnawału Blogowego #43 i chciałby, żebyśmy rozwinęli temat kondycji rynku RPG.

Czy faktycznie koniec RPG jest bliski? Czy w świecie wszechobecnego piractwa i atrakcyjnych alternatyw (MMORPG) tworzenie/wydawanie gier fabularnych ma jeszcze jakikolwiek sens i może się opłacać?

Z mojego punktu widzenia odpowiedź jest dość prosta.

Stagnacja to powolna śmierć

Gry RPG mają bogatą i długą historię. Kilkadziesiąt lat doświadczeń stanowi pokaźny atut – długie linie wydawnicze, popularne mechaniki, rozbudowane uniwersa. Niestety czasem jest również kulą u nogi.

Niektóre firmy (w tym większość polskich) zdają się nie zauważać, że czasy i odbiorcy się zmieniają. Nie wystarczy działać jak 20-30 lat temu: napisać, wydać i postawić na półce sklepowej nowy podręcznik, by ludzie oszaleli na jego punkcie i rzucali pieniędzmi w stronę autora/wydawcy.

Jak Paizo odnalazło ścieżkę do sukcesu?

Munchkin PathfinderOd kilku lat Pathfinder regularnie pojawia się na najwyższym miejscu w zestawieniu sprzedaży RPG serwisu ICv2. Skąd bierze się jego popularność?

Paizo startowało z pozycji niezależnego wydawcy dostarczającego materiały do d20. Popularność pierwszych Adventure Paths, które wydali, przyczyniła się do wypuszczenia na rynek ich wersji Dungeons & Dragons  – systemu Pathfinder.

Poza wydawaniem Adventure Paths (6-częściowych kampanii, których kolejne epizody ukazują się co miesiąc), rozpoczęli kilka linii wydawniczych prezentujących Golarion, domyślny świat Pathfindera, oraz dodatkowe zasady. W sumie, bagatela, ponad 120 podręczników.

Dodatkowo na stronie Paizo, poza e-sklepem, można znaleźć obszerne forum, na którym regularnie pojawiają się nowe wątki, a na pytania nurtujące fanów często odpowiadają twórcy systemu. Na forum znaleźć można również konkursy związane z tworzeniem fanowskich materiałów do Pathfindera. Autorzy najciekawszych prac mają szansę zostać freelancerami pracującymi dla Paizo i współtworzyć swoją ulubioną grę.

Mimo upływu lat, tempo wydawania nie spada – co miesiąc ukazują się 2-3 nowe książki oraz wszelkiej maści dodatkowe gadżety: kości, karty, maty. Wersje elektroniczne ukazują się na równi z drukowanymi.

Paizo dość mocno broni swoich e-booków – po kilkudziesięciu minutach od opublikowania pirackiej wersji w popularnych serwisach wymiany plików (np. 4shared) materiały są blokowane przez administratorów. Równocześnie każdy pdf zawiera watermarki (widoczne i ukryte) z danymi kupującego – upublicznienie takiego pliku bez usunięcia zabezpieczeń skutkuje zablokowaniem konta w serwisie Paizo, z którego zakupiono plik.

Nowa ekonomia Posthuman Studios

Eclipse Phase: TranshumanOdmienną politykę w stosunku do swoich materiałów w sieci prowadzi firma Posthuman Studios – wydawca systemu Eclipse Phase. Wszelkie podręczniki są udostępniane na licencji creative commonsmożna je pobrać z oficjalnej strony.

Już słyszę ten chichot z sali – „głupcy, jak oni chcą na tym zarobić?”. Wysoki poziom merytoryczny podręczników i rewelacyjne wręcz wydania papierowe (twarda oprawa, prześliczne, ociekające klimatem ilustracje, kredowy papier) sprawiają, że fani chętnie kupują ich produkty.

Gdy piszę te słowa, wciąż trwa kickstarter najnowszego dodatku do Eclipse Phase, podręcznika gracza zatytułowanego Transhuman. Mimo dość niszowej tematyki systemu, twórcom udało się odnieść sukces i zebrać kilkadziesiąt tysięcy dolarów.

Start z mocnym wykopem

Monte Cook - Kicking ItSkoro już o Kickstarterze mowa, to warto rzucić okiem także na inne projekty ufundowane za jego pośrednictwem. Dotychczasowi RPGowi rekordziści: Numenera i Fate Core zebrali setki tysięcy dolarów. Podręczniki już wkrótce ukażą się drukiem.

Osoby, które wspierały Fate Core, otrzymały dostęp do wczesnych wersji systemu i miały możliwość nanoszenia poprawek, by wersja finalna była jasna i klarowna.

Na Kickstarterze znani twórcy startują na równi z debiutantami (anglojęzyczna wersja Shadows of Esteren) – ważny jest nie tylko pomysł, ale także komunikacja z potencjalnymi inwestorami. Sprzedanie im swojej wizji gry, regularne informacje o produkcie, dorzucanie kolejnych cegiełek, dzięki którym zbudowane zostanie poparcie dla danego projektu są kluczowe, by odnieść komercyjny sukces.

Skąd wziąć klientów?

Pathfinder - Beginner BoxGracze się starzeją i dopada ich codzienność – rodzina, praca, brak czasu. Wierni klienci cały czas się wykruszają, a nowi pojawiają się sporadycznie. W końcu istnieje wiele łatwiejszych rozrywek: planszówki, cRPG, MMORPG itd.

Jeśli chcemy nowych klientów, musimy ich przyciągnąć i wychować. Stąd wydawcy tworzą produkty kierowane do początkujących, które mają wystarczyć na kilka – kilkanaście godzin zabawy i skłonić danego gracza do zakupu pełnowymiarowego produktu.

W sprzedaży pojawiły się między innymi Beginner Box do Pathfindera oraz Star Wars: Beginner’s Game. Wkrótce powinien ukazać się także Shadowrun 5.0 w wersji dla początkujących.

Kolorowe broszurki zawierające uproszczone zasady, mapy, żetony i proste, liniowe przygody, mają szansę trafić w gust nowego gracza i w atrakcyjny (także wizualnie) sposób pokazać mu, na czym polega RPG.

Rynek RPG na świecie

Chromowana k6Rynek RPG na świecie ma się świetnie. Każdy autor przy odrobinie starań i dobrych chęci może wydać swojego heartbreakera w pdf i sprzedawać za pośrednictwem internetowych sklepów RPG. Zamiast inwestować w ryzykowny druk w dużym nakładzie, może udostępnić kupującym opcję print-on-demand.

Jeśli towar faktycznie jest rewelacyjny, wystarczy, że rozkręci akcję wokół projektu na Kickstarterze, przekona do siebie inwestorów i zbierze fundusze na wydanie swojego dzieła drukiem. A przy okazji zdobędzie rozgłos i nowych fanów.

Firmy wydawnicze powstają i upadają, non stop pojawiają się nowe systemy i dodatki, a najwięksi gracze (Paizo, FFG) nie zwalniają tempa i wypluwają kilkanaście-kilkadziesiąt produktów rocznie.

RPG w Polsce

Kościana kostka do gryJak rynek RPG wygląda w Polsce? Jak często autorzy komunikują się z fanami, publikują przedpremierowe materiały zachęcające do kupna, informują o terminach wydania (i ich dotrzymują)? Ile systemów po wydaniu otrzymuje dodatkowe wsparcie w postaci dodatków, artykułów, darmowych materiałów? Która firma stara się dotrzeć do całkiem nowych graczy, a kto kieruje swój produkt tylko do istniejącej bazy klientów?

Na te pytania odpowiedzcie sobie sami… najlepiej w komentarzach ;)

Do przeczytania!

3 komentarzy

  • Notka dodana. Dzięki za błyskawiczny wpis.

    Zgadzam się z wieloma rzeczami, które opisałeś. Wygląda na to, że jesteśmy optymistami.

  • […] nie skuszę się na napisanie tekstu. Część spostrzeżeń moich pokrywa się z tymi z wpisu na Ścieżkach Wyobraźni, a resztą niekoniecznie chcę się […]

  • Ważny komentarz w dyskusji o „rynku”. Ale, cokolwiek napiszesz po polsku jest dostępne dla polaka, co napiszesz po angielsku dla całego świata.

Dołącz do dyskusji

Możesz używać HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>