Burnt Offerings – sesja pierwsza

Burnt OfferingsKampanię rozpoczęliśmy 2 października 2012 r. Niestety jedną z postaci musieliśmy stworzyć bezpośrednio przed sesją, więc na granie zostały nam mniej niż trzy godziny.

W skład drużyny wchodzili: Penelopa, półelfia paladyn z Varisii (Ania), Rayla, elfia czarodziejka z Nimarthas (Dominika), Helga, ludzka kapłanka Cayden Caileana pochodząca z Absalomu (Gosia) oraz Vizun, półelfi mnich z Jalmeray (Brejdak).

[Soundtrack: Joseph LoDuca – The Grey Wolf/Gevaudan]

Przed rozpoczęciem ustaliliśmy, że grupa spotkała się dwa tygodnie wcześniej w Magnimar, jednym z trzech największych miast w Varisii. Poszukiwacze przygód dość szybko usłyszeli wieść o Festiwalu Paziów. Festiwal miał się odbyć w Sandpoint, miasteczku odległym o 40 km i leżącym w okolicy owianej nienajlepszą sławą. Krótko mówiąc – idealnym miejscu do szukania guza ;) Bohaterowie przyłączyli się do jednej z karawan kupieckich ciągnących na północ jako ochrona i dotarli na miejsce w dniu przesilenia jesiennego – w samą porę, by trafić na początek festiwalu.

Witamy w Sandpoint

Sandpoint

[Soundtrack: Carter Burwell – Home from the Hills]

Sesję rozpocząłem od opisu Sandpoint – miasteczka liczącego około półtora tysiąca dusz. Sandpoint położone jest na szlaku handlowym biegnącym wzdłuż brzegu Zatoki Varyzyjskiej. Wpływ cywilizacji sięga na kilka mil w głąb lądu, dalej ustępuje miejsca dzikim ostępom zamieszkanym przez plemiona goblinów, ghoule i inne paskudztwa.

Północna część miasteczka, położona na wzgórzu, określana jest mianem Górnego Sandpoint – w tej części położona jest katedra oraz kilkanaście domów wciąż lśniących nowością. Dolne Sandpoint leży u podnóża wzgórza oraz na jego zboczach – na całym terenie rozsiane są większe budynki (stocznia, tartak, manufaktury), a wokół nich mnóstwo mniejszych domostw tworzących miejscami istny labirynt uliczek.

Na północnym zachodzie stoi relikt minionych czasów, jakich mnóstwo w Varisii – wysoka na kilkadziesiąt metrów, w połowie zawalona wieża, z pewnością pamiętająca dni świetności imperium Thasillonu (które miały miejsce dobre kilka tysięcy lat temu). Obecnie nikt nie zna jej pierwotnego przeznaczenia, ale większość osób uważa, że musiała się w niej znajdować latarnia morska.

Festiwal Paziów

Mieszkańcy oraz przyjezdni zgromadzili się na placu przed nowo wybudowaną katedrą, by wysłuchać przemówień miejscowych notablów. Jako pierwsza głos zabrała Kendra Deverin, burmistrz miasteczka, i w kilku zdaniach życzyła wszystkim udanej zabawy. Po niej miejsce na podwyższeniu zajął szeryf Belor Hemlock prosząc o umiar w piciu i zabawach, aby obyło się bez interwencji straży. Pod koniec swego przemówienia poprosił o chwilę ciszy ku pamięci ofiarom Mrocznych Dni.

Kolejnym zapowiedzianym mówcą był szlachcic Lonjiku Kaijitsu, lecz mównica przez kilka chwil stała pusta, a zgromadzeni stwierdzili, że można się było spodziewać, iż znów wystawi wszystkich do wiatru. Korzystając z okazji na mównicę wskoczył kolorowo wystrojony mężczyzna, przedstawił się jako Cyrdak Drokkus, dyrektor teatru, i zaprosił wszystkich na premierowe przedstawienie „Klątwa Harpii”.

Jako ostatni wystąpił ojciec Zanthus dziękując wszystkim za przybycie i zapraszając do udziału w Festiwalu Paziów.

Zabawy

[Soundtrack: Carter Burwell – Gaelic Reels]

Tłum na placu zaczął rzednąć. Bohaterowie rozeszli się w poszukiwaniu atrakcji – każdy znalazł coś dla siebie.

Vizun wystartował w konkursie chodzenia po linie. Przez dłuższą chwilę obserwował jak inni uczestnicy starają się przejść po sznurze rozpiętym między dwoma wozami na wysokości metra i spadają w błoto ku uciesze gawiedzi. Mnich wskoczył na linę, przeszedł, zachwiał się, po czym zadziwił wszystkich wykonując salto do tyłu. Występ obserwowała tajemnicza, piękna dziewczyna z kruczoczarnymi włosami, która zniknęła w tłumie. Gdy Vizun odebrał główną nagrodę (butelka pysznego wina prosto z Absalomu) podeszła do niego mniszka – Sabel Sorn – i zaprosiła do odwiedzin w Domu Niebieskich Kamieni.

Rayela zaintrygował konkurs rzucania kamieniami w gliniane garnki. Niestety przy drugim podejściu kamień czarodziejki wyleciał do tyłu i trafił w czoło jednego z gapiów – mędrca i historyka, Broderta Quinka, który w ramach rekompensaty przyjął zaproszenie na piwo.

[Soundtrack: Garmarna – Garmgny]

Helga, jako gorliwa kapłanka Cayden Caileana, dołączyła do turnieju picia. Szybko okazało się, że trunkiem nie jest alkohol, lecz mulista, śmierdząca woda z akwarium z gospody „Rybia Wiedźma”. Mimo dużej ilości samozaparcia nie udało jej się wychylić kubka do dna. Po odpadnięciu znalazła pocieszenie pijąc w towarzystwie zrzędliwego kowala Dasa Korvuta.

Penelopa podążyła za Cydrakiem, wzięła udział w organizowanym przez niego konkursie recytatorskim i zgarnęła główną nagrodę. Równocześnie zwróciła na siebie uwagę sir Jaspera Korvaskiego, byłego paladyna, obecnie szefa Ligi Kupieckiej Sandpoint, który zaoferował swą pomoc, radę i towarzystwo.

Legendy i opowieści

Desna[Soundtrack: Jocelyn Pook – With Wand’Ring Steps]

Po południu pora konkursów dobiegła końca. Uczestnicy ponownie zgromadzili się na placu przed katedrą, by wysłuchać legendy o bogini opowiadanej przez ojca Zanthusa. Desna w dawnych czasach spadła z niebios na ziemię. Jedyną osobą, która się nią zajęła i pomogła jej wrócić do zdrowia, była niewidoma dziewczynka. Desna w podzięce zamieniła ją w pięknego motyla. Po tych słowach pomocnicy świątynni wypuścili setki paziów królowej, a Zanthus zaprosił wszystkich na tradycyjny posiłek na świeżym powietrzu.

Bohaterowie rozsiedli się przy jednym ze stolików w towarzystwie Broderta Quinka, który okazał się bardzo sympatycznym rozmówcą. Dość szybko udało się go nakłonić, by wyjaśnił przybyszom czym były „Mroczne Dni” wspomniane podczas przemówień.

Okazało się, że pięć lat temu w Sandpoint miała miejsce seria tragedii. Zapoczątkowało ją samobójstwo żony Lonjiku Kaijitsu.

Niedługo potem miastem wstrząsnęła seria tajemniczych mordów. W końcu morderca został przyłapany nad ciałem poprzedniego szeryfa przez jego zastępce, Belora Hemlocka, któremu udało się pokonać mordercę. Okazało się, że był nim Jervis Stoot, niedorozwinięty chłopak, który rozmawiał z ptakami i przyozdabiał fasady domów ich wizerunkami. W nagrodę Belor został mianowany szeryfem.

Ostatnim wydarzeniem z serii nieszczęść był pożar starej świątyni, w którym zginął kapłan Ezekien Tobyn i jego przybrana córka, Nualia. Pożoga ogarnęła większość budynków w Górnym Sandpoint.

Aby odwrócić zły los w miejscu starej świątyni wybudowano katedrę poświęconą pięciu bóstwom. Dzisiejszego wieczora miało się odbyć jej poświęcenie.

Poświęcenie katedry

Po obiedzie, o zachodzie słońca, uczestnicy festiwalu zebrali się przed katedrą, by wziąć udział w obrzędzie poświęcenia. Ojciec Zanthus wypowiedział słowa modlitwy i użył kamienia gromu.

[Soundtrack: Therion – The Fall into Eclipse]

Gdy po okolicy rozszedł się potężny huk bohaterowie usłyszeli dziwny dźwięk dobiegający spod jednego ze stojących tu wozów. Chwilę wcześniej widzieli jak schował się pod nim wystraszony pies, po czym usłyszeli skowyt przechodzący w charkot. Równocześnie na całym placu słychać było podniesione, wystraszone głosy i krzyki.

Goblińska plaga

Atak goblinów

[Soundtrack: Elliot Goldenthal – Abduction & Absolution]

Spod wozu wyskoczył rechoczący goblin i zamachał przed sobą zakrwawionym, zardzewiałym nożem strasząc mieszkańców. Po chwili dołączyło do niego kolejnych kilka goblinów, które najwyraźniej wkradły się do miasteczka korzystając  z nieuwagi straży.

Wszędzie dookoła rozpętało się piekło. Gobliny starały się atakować mieszkańców, równocześnie napychając sobie kieszenie błyskotkami i zżerając resztki wieczerzy. W tym samym czasie nad Sandpoint rozbrzmiały pierwsze ryki z goblińskich gardeł, które oznaczały początek bojowej pieśni. Ludzie rozbiegli się w panice, a nasi bohaterowie ruszyli do akcji pozbywając się szkodników jednego po drugim.

Gobliński najazd

Kiedy tylko pierwsze gobliny legły u ich stóp, zauważyli jak druga grupa przetacza wóz z fajerwerkami w stronę katedry, po czym stara się go podpalić. Błyskawiczna reakcja bohaterów powstrzymała tragedię. Po rozbiciu kolejnej bandy goblinów nastąpiło kilka chwil spokoju, które wykorzystał ojciec Zanthus pomagając rannym, dziękując za pomoc i zagrzewając do kolejnej walki.

Słysząc wołanie o pomoc dochodzące z za rogu awanturnicy wdali się w kolejne starcie, ratując przed niechybną śmiercią postać ubraną w bogato zdobione szaty.

Zakończenie

[Soundtrack: Adam Hurst – Summoning]

Gdy opadł bitewny pył, okazało się, że bohaterowie wyszli ze starć zwycięsko, ledwie z lekkimi obrażeniami. Część mieszkańców odniosła rany, większość schowała się do domów, a festiwalowy nastrój prysł.

Bogato ubrany szlachcic, Aldern Foxglove, podziękował za okazaną mu pomoc i uratowanie życia – w podzięce zaprosił drużynę na wieczerzę w dniu jutrzejszym.

Zaraz po tym bohaterowie zostali zaczepieni przez Ameiko Kaijitsu, właścicielkę gospody „Pod Zardzewiałym Smokiem”, która przyznała się, że również niegdyś była poszukiwaczką przygód i w podzięce za pomoc okazaną miasteczku zaoferowała darmowy nocleg w swoim lokalu.

W drodze powrotnej do gospody, gdy nad miasteczkiem zapadał zmrok, grupa wpadła na szeryfa Hemlocka. Początkowa nieufność Belora szybko ustąpiła miejsca sympatii. W chwili, gdy postaci konwersowały w najlepsze, zza rogu wypadł zdyszany ojciec Zanthus prosząc o pilną pomoc – coś niepokojącego stało się na miejskim cmentarzu…

 

Bądź pierwszy i zostaw swój komentarz. Nie bądź nieśmiały.

Dołącz do dyskusji

Możesz używać HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>